W okresie przedświątecznym postanowiliśmy przeprowadzić inspekcje miejsc sprzedaży żywych ryb. W ten oto sposób powstał materiał, który przedstawia fragment krótkiej historii życia karpi. Sceny, które pokazujemy w raporcie, znają niemal wszyscy, jednak tylko część skłaniają do refleksji i działania. Pokazujemy końcowy fragment życia zwierząt, które to stłoczone w niewielkich pojemnikach z wodą, często pozbawione płetw, z uszkodzonymi ciałami, pakowane są w foliowe torby i wręczane klientom, aby ci donieśli je (szamoczące oraz duszące się) na wigilijny stół.
Obraz ten jest znany nie tylko z miejsc sprzedaży ryb, supermarketów, sklepów rybnych i bazarów. Znany jest również z ulic, ponieważ wiele osób nie krępuje się nosić "krzyczących o wodę" stworzeń wraz z innymi produktami spożywczymi. Te "skaczące reklamówki" przyjmowane są z obojętnością przez przechodniów przyzwyczajonych do takiego widoku.
Przeprowadziliśmy inspekcje w największych punktach sprzedaży ryb w Gdańsku (oraz w jednym w Gdyni), aby udokumentować, w jaki sposób traktowane są tam żywe stworzenia i zbadać, w jakim stopniu przestrzegane są przepisy Ustawy o Ochronie Zwierząt. Staraliśmy się, wszędzie gdzie udało nam się dotrzeć, dokumentować to, co zastaliśmy. Powstał w wyniku tego obszerny materiał filmowy oraz mnóstwo zdjęć, które obiektywnie przekazują to, co się dzieje w każdym miejscu, w którym dochodzi do sprzedaży żywych ryb. Inspekcje przeprowadzane bez aparatu fotograficznego i z których zostały sporządzone protokoły, potwierdziły, iż gdziekolwiek byśmy się udali, uzyskalibyśmy zdjęcia przedstawiające naruszenia przepisów Ustawy o Ochronie Zwierząt. Nie każdy np. wie, że polskie prawo zabrania zabijania zwierząt kręgowych (zatem również ryb) w miejscach publicznych, na oczach dzieci. Praktyka pakowania żyjących i czujących ryb w folię jest niechlubnym standardem handlu żywymi karpiami. Często spotykaliśmy się również ze sprzedażą karpi z obciętą górną płetwą, poranionych, nieraz wręcz zmasakrowanych, pływających obok martwych sztuk. Bardzo często rybom nie zapewniono wystarczającej ilości wody, aby mogły utrzymać w niej naturalną pozycję i swobodnie się poruszać albo wręcz trzymano je w skrzyniach bez wody, gdzie konały po długim czasie leżąc jedna na drugiej. Spotkaliśmy się z przypadkiem, kiedy to w kontenerze pełnym wody znajdowały się wyłącznie zagłodzone martwe sztuki. Nieraz zabijano (uderzano bądź rozcinano żywą rybę) na widoku publicznym, również na oczach dzieci.
Wiele wyżej wymienionych naruszeń udało się nam zarejestrować. Są to ewidentne dowody permanentnego naruszania i tak złych przepisów. Dowody, które każą również myśleć, iż w przypadku sprzedaży żywych ryb w celach konsumpcyjnych w ogóle nie może być mowy o humanitaryzmie. Naszym zdaniem taki handel powinien być czym prędzej zakazany.
Chciałbym w tym miejscu podziękować wszystkim, którzy zaangażowali się w stworzenie tego raportu.
Poniżej przedstawiam protokoły z przeprowadzonych inspekcji.
Koordynator trójmiejskich inspekcji
| Nr insp. | Nazwa punktu sprzedaży | Położenie | Data inspekcji |
| 1/2/05 |
Supermarket Auchan Gdańsk |
Gdańsk-Jasień |
12.12.2005 |
| 2/4/05 |
Supermarket Geant Gdynia |
Gdynia-Wzgórze |
13.12.2005 |
| 3/1/05 |
Supermarket Real Gdańsk |
Gdańsk-Przymorze |
13.12.2005 |
| 4/3/05 |
Supermarket Carrefour Gdańsk |
Gdańsk-Morena |
16.12.2005 |
| 5/4/05 |
Supermarket Geant Gdynia |
Gdynia-Wzgórze |
17.12.2005 |
| 6/5/05 |
Hala targowa |
Gdańsk-Śródmieście |
17.12.2005 |
| 7/5/05 |
Hala targowa |
Gdańsk-Śródmieście |
21.12.2005 |
| 8/3/05 |
Supermarket Carrefour Gdańsk |
Gdańsk-Morena |
21.12.2005 |
| 9/8/05 |
Stoiska z rybami |
Gdańsk-Śródmieście |
22.12.2005 |
| 10/8/05 |
Sklep rybny "Krewetka" |
Gdańsk-Wrzeszcz |
22.12.2005 |
| 11/6/05 |
Rynek wielobranżowy |
Gdańsk-Wrzeszcz |
23.12.2005 |
| 12/1/05 |
Supermarket Real Gdańsk |
Gdańsk-Przymorze |
23.12.2005 |
| 13/7/05 |
Hala rybna |
Gdańsk-Przymorze |
23.12.2005 |
| 14/8/05 |
Stoiska z rybami |
Gdańsk-Śródmieście |
23.12.2005 |