Newsletter

Ogólne

KontaktO nasO stowarzyszeniuStatutCzłonkostwo i współpracaDo pobraniaAktualności

Wspomóż nas

Kampanie

WEGANIZM

Akcje

Stop rzezi fok!Tydzień WeganizmuCyrk bez zwierzątDzień RybyOdpowiedzialny opiekunZwierzęta w reklamie mięsaDzień bez FutraHolokaust na twoim talerzu

Inne

AdopcjePartnerzyInterwencjeDo obejrzeniaInterNICHEWywiady, polemiki, teksty

Archiwum

Dzień Wegetarianizmu

Na skróty

AktualnościDo pobrania

English version

About usNews
Subskrybuj kanał EmpatiaTV na YouTube

Empatia > Akcje > Tydzień Weganizmu > Teksty, opracowania

  • Facebook
  • Blip
  • Twitter
  • YouTube
  • Vimeo
  • MySpace

"Na ile to jest wegańskie? Składniki a aktywizm"

Średnia: 7.1/10 (80 głosów)

-A+

Przetłumaczyliśmy tekst „Na ile to jest wegańskie? Składniki a aktywizm” napisany przez Matta Balla z Vegan Outreach, amerykańskiej organizacji promującej weganizm poprzez dystrybucję broszur na kampusach uniwersyteckich w USA. Tekst powstał w 2005 roku, około 15 lat po tym jak Matt Ball rozpoczął swoją działalność społeczną dla zwierząt.



Weganizm jest zdecydowanie centralnym przesłaniem Vegan Outreach, której pierwsza broszura nosi tytuł „Dlaczego weganizm?” („Why Vegan?”). Vegan Outreach, dzięki jednemu ze swoich założycieli – Jackowi Norrisowi, który jest dietetykiem, przygotowała duży i wszechstronnie opracowany dział o zdrowej diecie wegańskiej veganhealth.org , (na j.polski przetłumaczony został ważny tekst z tego działu Jak zostać zdrowym weganinem?").

Zanim przeczytacie artykuł, pozwólcie, że dodam parę słów wstępu.

Żyjemy w świecie, gdzie co roku w ramach przemysłu spożywczego zabijanych jest około 56 miliardów zwierząt (jest to średnia z danych FAO z lat 2003-2007). Na dodatek okazuje się, że ta ogromna liczba nie zawiera ryb ani innych zwierząt morskich, które w statystykach nie występują już jako jednostki, lecz przeliczane są na tony.

Ten gigantyczny przemysł produktów odzwierzęcych, nierozłącznie związany z cierpieniem i śmiercią zwierząt, generuje również olbrzymie ilości produktów ubocznych. Nawet jeśli ludzie zjedliby całe mięso, nabiał i jaja, wciąż zostałyby m.in. kości zwierząt, z którymi ubojnie muszą coś zrobić: albo wydać pieniądze na utylizację takich pozostałości zwierzęcych ciał, albo zarobić pieniądze znajdując kolejne zastosowanie takich „produktów”. I tak właśnie się dzieje.

Produkty uboczne przemysłu spożywczego wykorzystującego zwierzęta są bardzo tanie. Stosuje się je w olbrzymiej ilości produktów i procesów technologicznych nawet tam, gdzie w ogóle byśmy się tego nie spodziewali. Tak więc weganizm pojmowany jako całkowite odcięcie się od produktów odzwierzęcych jest w praktyce niemożliwy. Czy oznacza to jednak, że należy weganizm odrzucić i zadowolić się wegetarianizmem, albo ograniczyć jedynie konsumpcję produktów odzwierzęcych pozostając przy spożywaniu mniejszych ilości mięsa, mleka i jaj? Zapytam inaczej, czy jeśli jadąc samochodem nie jesteśmy w stanie ominąć każdego ślimaka, to znaczy, że mamy nie zwracać uwagi również na koty, psy i małe dzieci? Oczywiście, że nie. Problemu unikania cierpienia nie rozwiązuje się jego eskalacją. Jeśli zaś wiemy, że tak za mięsem, jak i za mlekiem czy jajami stoi cierpienie i śmierć zwierząt, czy dobrze jest odrzucić jedno, a kontynuować drugie? Oczywiście, że nie. Byłby to całkowicie arbitralny, nielogiczny i niesprawiedliwy wybór.

Tak więc wyrażając nasz szacunek do zwierząt i ich praw pozostajemy przy weganizmie, lub do niego dążymy, gdyż odcinając się od głównych produktów przemysłu spożywczego eksploatującego zwierzęta, nie tylko dajemy wyraz idei praw zwierząt w praktyce, ale również realnie minimalizujemy nasz udział w krzywdzeniu i zabijaniu naszych ewolucyjnych kuzynów.

Pytania, które postawiono w artykule krążą wokół weganizmu, stopnia, do którego możemy go zastosować w naszym codziennym życiu i tego jak nasza osobista postawa wpływa na innych ludzi, czyli jakie jest przełożenie osobistego doświadczenia na aktywną promocję weganizmu. Są to pytania, które dobrze jest sobie zadawać i twórczo poszukiwać na nie odpowiedzi, gdyż weganizm jest praktycznym wyrazem filozofii praw zwierząt, a nie religią. Może też, jeśli o to zadbamy, zostać dostrzeżony jako praktyczny, wykonalny, satysfakcjonujący i przyjemny styl życia.

Katarzyna Biernacka

 

----------------------

Artykuł: Na ile to jest wegańskie? Składniki a Aktywizm

autor: Matt Ball

Gdy po raz pierwszy zaangażowałem się w ruch obrony praw zwierząt około 1990 roku, na pytanie ,Na ile to jest wegańskie?' odpowiedź była prosta: albo dany produkt jest wegański, albo nie jest. Rozróżnienia można było dokonać poprzez porównanie wszystkich składników, które znajdowały się w danym produkcie ze specjalną listą wszystkich składników odzwierzęcych. Lista ta w końcu ewoluowała do postaci książki pod nazwą: ,,Składniki odzwierzęce od A do Z” będącej przez wiele lat największym bestsellerem dostępnym w serwisie Vegan.com .

Ten niewyszukany sposób odróżnienia ,,dobra” od ,,zła” przemawiał do wielu z nas poprzez swoją prostotę. Ale jeszcze zanim lista zaczęła przybierać wielkość encyklopedii,  okazała się niekonsekwentna. Przy produkcji miodu zabijana jest pewna ilość owadów, lecz podobnie rzecz się ma w przypadku jazdy samochodem (a czasem nawet chodzenia pieszo). Wiele mydeł zawiera w sobie stearyniany, ale też opony samochodowe czy rowerowe zawierają podobne odzwierzęce składniki. Część cukru jest przetwarzana przy użyciu węgla kostnego, ale tego samego składnika używa się do filtrowania wody w miejskich wodociągach. Co więcej, dodanie określenia ,,nie testowane na zwierzętach” do definicji produktu wegańskiego skomplikowało sprawę jeszcze bardziej.

A jednak porzucenie biało czarnych zasad postępowania może być trudne. Przez wiele lat ludzie dodawali "wyjątki", definiowali to co jest "konieczne", dodawali twierdzenia o ,,dobrych intencjach”, byle tylko zachować podejście bazujące na ustalonej liście produktów, których po prostu należy unikać. Jednak próba definitywnego określenia tego, co jest "wegańskie" jest zawsze arbitralna. Nawet w produkcji organicznych warzyw zabijane są zwierzęta podczas sadzenia, zbierania plonów oraz transportu.

Oczywiście, aby "nie czynić krzywdy" żadnej istocie, wszyscy moglibyśmy popełnić samobójstwo i pozwolić, by nasze martwe ciała uległy rozkładowi w lesie. Nie idąc jednak tak daleko,  najlepiej będzie zrobić krok wstecz i zastanowić się dlaczego tak na prawdę martwimy się o to, czy coś jest wegańskie, czy nie.

Pytanie ,,Na ile to jest wegańskie?” jest ważne ponieważ zabijanie zwierząt dla pożywienia jest dziś zdecydowanie  najistotniejszą przyczyną cierpienia, zarówno pod względem ilości cierpiących istot jak również skali okrucieństwa, któremu są one poddawane.

Ilość cierpiących istot
W ramach samego przemysłu spożywczego w USA hoduje się i zabija rok rocznie o wiele więcej zwierząt, niż w jakiejkolwiek innej formie eksploatacji. Z każdych 100 zwierząt zabijanych rocznie w USA,  99 to zwierzęta zarzynane dla celów ludzkiej konsumpcji. To jest dziesięć miliardów zwierząt, więcej istot, niż wynosi cała ludzka populacja na Ziemi.

Cierpienie
Zwierzęta hodowane dla przemysłu spożywczego przeżywają niewyobrażalne cierpienia. Prawdopodobnie najtrudniejszym zadaniem dla osób walczących o prawa zwierząt jest rzeczywiste przedstawienie tego, czego po prostu słowami opisać się nie da. Ogromny ścisk, izolacja od otoczenia, smród, hałas, skrajne temperatury, atakowanie się zwierząt nawzajem, a nawet kanibalizm, choroby, koszmar każdego dnia ich życia. Tak, każdego roku setki milionów zwierząt – o wiele więcej, niż suma zwierząt zabijanych na fermach futrzarskich, w schroniskach i w laboratoriach – nie przeżywa nawet do dnia uboju. One po prostu umierają wcześniej z cierpienia.

Skuteczne promowanie praw zwierząt

Posiadając taką wiedzę, myślący i współczujący ludzie nie powinni zadawać sobie pytania: ,,Czy to jest wegańskie?” Ważniejszą kwestią jest raczej ,,Który wybór przyczyni się do zmniejszenia cierpienia?” Nasz przewodnik nie powinien być niekończącą się listą składników,  powinien raczej przyczyniać się jak najlepiej do zaprzestania okrucieństwa wobec zwierząt. Weganizm jest ważny nie jako cel sam w sobie, lecz jako potężne narzędzie sprzeciwu wobec horroru współczesnych przemysłowych ferm i rzeźni.

W ten sposób zmieniamy tory dyskusji od wyszukiwania definicji oraz unikania pewnych produktów do tego, jak na prawdę skutecznie promować prawa zwierząt. Innymi słowy, skupiamy się nie tyle na swoich osobistych przekonaniach lub szczegółowych wyborach, lecz raczej  na zwierzętach i ich cierpieniu.

Jeżeli uważamy, że bycie weganinem jest ważne, to skuteczne działanie w promowaniu praw zwierząt musi być dla nas jeszcze ważniejsze. Wpływ naszego osobistego weganizmu – kilkaset uratowanych zwierząt w ciągu naszego życia – blednie w porównaniu z tym, co możemy osiągnąć dając dobry przykład innym. Z każdą osobą, którą zainspirujemy do zmiany nawyków, nasz wpływ na zmianę świata znacznie się zwiększy.

Z drugiej strony, każdej osobie, którą przekonamy, że weganizm jest zbyt wymagający, obsesyjnie zajmując się wciąż rosnącą listą składników, robimy rzecz gorszą, niż gdybyśmy nie zrobili nic: zniechęcamy człowieka, który mógł się przyczynić do polepszenia sytuacji zwierząt, gdyby tylko nie spotkał nas na swojej drodze. Obecnie znaczna większość ludzi w naszym społeczeństwie nie ma problemu ze zjedzeniem nogi kurczaka. Nie wydaje się więc dziwne, że wiele osób uważa wegan za ludzi nierozsądnych i nieracjonalnych, kiedy dają oni taki przykład, jak wypytywanie kelnerów o składniki dań, niespożywanie wegeburgerów przygotowanych na tym samym grillu, co mięso, rezygnacja z używania  klisz filmowych, czy leków, itp.

Zamiast wykorzystywać nasze ograniczone środki i czas martwiąc się o szczegóły (produkcja cukru trzcinowego, filmów, lekarstw, itd.), powinniśmy skoncentrować się na codziennym zwiększaniu naszego wpływu na zmiany. Pomagając nawet jednej osobie zmienić nawyki, prowadzimy do ocalenia życia setkom zwierząt cierpiących na fermach przemysłowych. Decyzja, by propagować dietę opartą na współczuciu sprawia, że każda napotkana na naszej drodze osoba to potencjalne ważne zwycięstwo.

Trudne pytania i rezultaty

Prawdę mówiąc, ten zorientowany na wyniki obraz weganizmu nie jest tak prosty, jak przestrzeganie wypunktowanej listy. Zagadnienia, co do których musimy się ustosunkować zaczynają się na przykładzie jaki powinniśmy dawać innym, a kończą na sposobach wykorzystania naszyche zasobów. Powinniśmy zadać sobie pytania: Czy mam się zapytać o listę składników danego produktu będąc w towarzystwie rodziny bądź przyjaciół, którzy nie są wege, być może nic w rezultacie nie jedząc, i ryzykując że weganizm może innym wydać się zbyt drobiazgowy i niewykonalny? Jak powinienem wydawać lub poświęcać moje ograniczone zasoby finansowe oraz czas?

Sytuacje bywają bardzo delikatne, a sposobności zrobienia czegoś pożytecznego rzadkie. Dlatego nie ma jednego zestawu odpowiedzi na powyższe pytania. Ale jeżeli podejmując decyzje kierujemy się tym, aby dokonać jak najwięcej dobrego, wtedy każdy z nas ma olbrzymi potencjał do realizacji zmian.

Nie wystarczy być prawomyślnym weganinem, ani nawet poświęconym sprawie, wyedukowanym promotorem weganizmu. Zwierzęta nie potrzebują, abyśmy mieli rację. Dla nich liczy się,  byśmy byli skuteczni w działaniu. Inaczej mówiąc, nie chodzi o to, aby wygrać dyskusję z mięsożercą, lecz by otworzyć serca i umysły ludzi i wskazać im drogę do życia, w którym dla współczucia jest więcej miejsca.

Aby to osiągnąć musimy być przeciwieństwem stereotypu weganina. Pomimo skądinąd zrozumiałego smutku i oburzenia jakie czujemy widząc wszechobecne okrucieństwo wobec zwierząt, musimy robić wszystko, aby być tym, kim chcą być inni ludzie: radosnymi, szanowanymi osobami, których spełnione życie będzie dla innych inspiracją. Tylko wtedy możemy w pełni wykorzystać nasz potencjał dla zwierząt.

Tłumaczenie: Adam Gac

artykuł w oryginale "How Vegan? Ingredients vs. Activism"

Podyskutujmy o tym na forum http://forum.empatia.pl/viewtopic.php?f=1&t=616



Tydzień Weganizmu:

Kanał RSS dla strony głównej stowarzyszenia Kanał RSS dla forum stowarzyszenia Kanał RSS konta blip'a stowarzyszenia

Użyte motywy graficzne:
http://sawb.deviantart.com/art/Social-Icons-Pack-123247215